Zmysłowe kocie okulary korekcyjne

Pamiętam czasy gdy nikt nie chciał nosić okularów. To był obciach. Od razu dostawało się pseudonim okularnik albo „Stępień” – nawiązanie do postaci z serialu „13 posterunek”, który miał okulary grubości dna od butelek. Triki były różne. Można było zdejmować okulary po wejściu do szkoły, gorzej gdy nic się nie widziała przepisując temat z tablicy.

Zmysłowe kocie okulary korekcyjne dla każdej pani

okulary kocie korekcyjnePotem nadszedł czas rewolucji w optyce. Wszyscy zrzucali okulary. Można było je w końcu zamknąć w szufladzie i założyć soczewki korygujące. Nikt nie wiedział, że borykasz się z wadą wzroku i nie widzisz niczego dalej niż na wyciągnięcie ręki. Problem jednak był taki, że trzeba je umieć założyć, włożyć sobie palec w oko, a do tego są bardzo wymagające pod względem utrzymania w czystości. W przeciwnym razie można narobić sobie kłopotów. I ten okres szału na soczewki minął i do łask powróciły okulary, ale już w zupełnie nowej odsłonie. Już nie trzeba się ich wstydzić i zdejmować przed wejściem do szkoły. Dzięki finezyjnym ramka stały się elementem, który zaczął podkreślać naszą indywidualność. Różne kolory w ciepłych i zimnych odcieniach dobrane do karnacji, koloru oczów i włosów, wielkości oka – wszystko to dało możliwość komfortu noszenia i użytkowania. Dla panów dedykowane są prostokątne szkła, paniom poleca się okulary kocie korekcyjne aby podkreślić ich kobiecość i zmysłowość. Jeśli nadal mamy opory co do oprawiania oka możemy wybrać okulary bezramkowe. Są delikatne i nie zapadają w pamięć, a na zdjęciach są właściwie niewidoczne.

Dobrze jest wybrać się do optyka, który doradzi nam co wybrać. Zaproponuje oprawki do kształtu twarzy. Możemy też wybierać wśród panterek i innych wzorów. Kocie oprawki są na tyle uniwersalne, że właściwie pasują każdej kobiecie a do tego są szalenie modne.