Uwielbiam wirtualne spacery po polskich miastach

Jeszcze dwa lata temu mieliśmy normalne czasy, w których można było podróżować bez żadnych ograniczeń. Mam na myśli czasy z przed pandemii koronawirusa. Wtedy w każdy weekend zabierałem żonę i naszego synka na wycieczki po różnych polskich miastach a w wakacje można było polecieć za granicę. Nagle wszystko się urwało i praktycznie zamknięto wszystkich w domach.

Pół świata zwiedziłem wirtualnie

wirtualny spacer - poznańNiby teraz można podróżować, ale loty samolotem bardzo podrożały a pandemiczne ograniczenia zniechęcają do jakichkolwiek podróży. Poza tym bezpieczniej jest zostać w domu, bo z tym koronawirusem naprawdę nie ma żartów. Ja znalazłem swój sposób na przetrwanie tych ciężkich czasów. Jak tylko mam wolną chwilę to siadam do komputera i zwiedzam świat wirtualnie. Co kilka dni odbywam długi spacer po jednym z polskim miast, ale za każdym razem innym. Ostatnio pokazałem mojemu ośmioletniemu synkowi czym jest wirtualny spacer – Poznań to miasto, które wspólnie w ten sposób zwiedziliśmy. Spacerujemy teraz całą trójką, bo moja żona też odnalazła w tym alternatywę do prawdziwych wycieczek. Dokładne zwiedzenie wybranego miasta zajmuje nam około dwóch godzin. Mamy świadomość, że taka wirtualna przechadzka nigdy nie zastąpi zwiedzania na żywo, ale jest to naprawdę doskonały sposób na wspólne spędzenie czasu. Tym bardziej, że pandemia od dwóch lat nie ustępuje i raczej nie widać światełka w tunelu, żeby miało być w tej kwestii lepiej.

Na całe szczęście mamy dostęp do internetu i tego nie odbierze nam żadna pandemia. Internet stał się naszym oknem na świat a w czasach koniecznej izolacji daje nam możliwość zwiedzania. Ja zwiedziłem wirtualnie niemalże pół świata a w wolnej chwili z dzieckiem i z żoną spacerujemy wirtualnie po polskich miastach i miasteczkach.